Ciasto z marchwią z prodiża 

Od lat wykorzystuję warzywa, jako wdzięczny składnik wypieków. Marchew, obok buraka czerwonego, cukinii, kabaczka i dyni odnajduje się w ciastach doskonale. Dzisiejsza – lipcowa – marchew jest niezwykle smaczna. Świeżutka, soczysta i bardzo słodka. Warto ją jadać teraz, bo jest zrywana w stadium idealnej dojrzałości konsumpcyjnej. Z uporem i konsekwencją trzeba namawiać dzieci do jej jedzenia. Ciasto z dodatkiem marchewki można z sukcesem wykorzystać, by „przemycić” nieco warzyw w diecie dzieci, które krzywią się na jej widok. Młoda marchew nadaje słodyczy. Zupełnie innej niż ta pochodząca z cukru. Dzięki marchewce ciasto jest też wilgotne i dłużej zachowuje świeżość. Dla mnie niezwykłym walorem tego ciasta są względy estetyczne – pięknie wygląda i cieszy oko.

Ciasto z marchwią z prodiża 

Składniki:

(porcja do tradycyjnego prodiża)

  • 1 szklanka oleju
  • 0,5 szklanki cukru brązowego
  • 0,3 szklanki cukru białego
  • 3 jajka
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki kakao
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 2 pełne (ubite) szklanki surowej tartej marchwi
  • 4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 4 łyżki rodzynek
  • 4 orzechy włoskie

Sposób przygotowania:

  1. Olej wlać do cukru – wymieszać blenderem lub łyżką.
  2. Do masy wbijać pojedynczo całe jaja. Zmiksować mikserem.
  3. Następnie do miseczki dosypać mąkę wymieszaną z kakao, proszkiem, sodą i cynamonem.
  4. Zmiksować dokładnie na jednolitą masę.
  5. Dodać do masy utartą marchew, bakalie i zmiażdżone orzechy.
  6. Wylać na dowolną formę do pieczenia. Może być kwadratowa lub okrągła. Ja wybrałam prodiż, bo chciałam mieć pusty środek, a nie posiadam formy z ładnym kominkiem.
  7. Piec 30-40 minut w temperaturze 200 stopni Celsjusza. W przypadku prodiża z grzałką góra i dół jednocześnie.
  8. Po upieczeniu pozostawić ciasto jeszcze na 10 minut w piekarniku lub prodiżu, żeby spokojnie przestygło.
  9. Ciasto można posypać cukrem pudrem, polać polewą czekoladową, lukrem. Wg mnie najładniejszy garnir każdego dania to świeże kwiaty z własnego ogrodu.

 

2 Responses

Dodaj komentarz