Author Archives: Ola Czarnewicz-Kamińska

Pizza z kurkami

Dzisiejsza pizza w wersji bardzo jesiennej. Zarówno pod względem barwy, jak i użytych składników. Choć za oknem już zimne noce, to okazuje się, że są jeszcze w lasach grzyby i to te najsmaczniejsze, najbardziej wyraziste w smaku, czyli kurki. Ja dostałam trochę kurek od Rodziców i postanowiłam natychmiast uroczyście je skonsumować. Ale nie tak po prostu z patelni, ale w sposób bardziej wysublimowany – przygotowując pizzę w wariancie leśnym, z pieprznikiem jadalnym. Taka oto wariacja bez dodatku mięsa, za to z kukurydzą, cebulą, serem i żółciutkimi kurkami. Pysznymi, lekko ostrymi i bardzo aromatycznymi. Pięknie. Elegancko. Wytwornie. I przede wszystkim – smacznie!

Pizza z kurkami

(1 sztuka o średnicy 15 cm)

Składniki na ciasto:

  • 2,5 dag drożdży świeżych (pół kostki)
  • ¼ szklanki ciepłej wody
  • ½ łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • 1 czubata szklanki mąki pszennej typ 500
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju roślinnego

Składniki na wierzch:

  • 100 g świeżych kurek
  • ½ łyżki masła
  • szczypta cukru
  • http://ladydieta.pl/?s=keczup lub koncentrat pomidorowy – 2 łyżki 
  • 1 mała cebula
  • 2 łyżki kukurydzy z puszki typu Bonduelle 
  • 30 g twardego sera żółtego (typu Parmezan)
  • oregano – do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować rozczyn drożdżowy. Drożdże pokruszyć do miseczki. Zalać wodą. I wsypać cukier. Wymieszać. Na wierzch posypać 1 łyżkę mąki pszennej. Przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić na 10 minut.
  2. Do spienionego rozczynu wbić jajo, wsypać pozostałą część mąki, sól. Na koniec dodać olej. Wyrobić ciasto na gładką masę.
  3. Ciasto musi być podobne konsystencją do ciasta drożdżowego. Bardzo pomocne przy takim wyrabianiu są automaty. Wszystkie składniki zasypuje się jednocześnie i po zadanym czasie wyrabiania wyjmuje gotowe ciasto. Super sprawa – polecam 😊
  4. Po wyrobieniu ręcznym lub maszynowym ciasto należy odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut. Najlepiej przykryć miseczkę ściereczką, bo drożdże lepiej pracują, gdy im cieplej. Czas wyrastania bywa różny. Jest zależny od temperatury w pomieszczeniu, temperatury wody użytej do ciasta. Najlepiej zaglądać co 10 minut pod ściereczkę, żeby nie dopuścić do sytuacji, gdy ciasto przerośnie.
  5. W tym czasie można przygotować farsz. Umyte kurki podrzeć wzdłuż w dłoniach. Na patelni rozgrzać masło i włożyć grzyby. Smażyć na dużym ogniu 2 minuty, po tym czasie posypać cukrem, żeby nieco skarmelizował. Grzyby zdjąć z patelni i na tej samej patelni przez 2 minuty podsmażyć pokrojoną w piórka cebulę.
  6. Ser zetrzeć na tarce jarzynowej, na dużych oczkach.
  7. Wyrośnięte ciasto drożdżowe wyjąć z miski i przerobić w dłoniach
  8. Rozłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.  Rozgnieść dłońmi  na równy placek. Posmarować keczupem z dyni  http://ladydieta.pl/?s=keczup lub koncentratem pomidorowym.
  9. Po kolei wykładać na ciasto: przesmażone kurki i cebulę, osączoną kukurydzę i starty ser. Posypać oregano.
  10.  Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w piekarniku przez czas 30 minut, w temperaturze 200 stopni Celsjusza.   

Pasztet rybny z leszcza

Dziś semiwegetariańsko w mojej kuchni – pasztet rybny. Brat dostarczył leszcze, wielkie jak rekiny. Ości były tak grube, że nie dałabym rady ich pociąć nożem kuchennym. Na szczęście brat przybył z pomocą i ja dostałam już oczyszczone, i sprawione kawałki. Rybę obgotowałam w warzywach, dzięki temu powstała idealna baza pod zupę. Mięso oddzieliłam od ości i wraz z warzywami zmieliłam w maszynce do mielenia mięsa. Następnie doprawiłam. Miały powstać kotlety, ale postanowiłam ominąć smażenie i masę upiekłam w pojedynczych foremkach, i tak powstały pasztety rybne. Super pomysł na posiłek do pracy, bo foremka umożliwia wygodny transport. To bardzo ciekawa i smaczna alternatywa dla pasztetów mięsnych. Polecam 😊

Pasztet rybny z leszcza

(6 porcji – foremki aluminiowe o wymiarach 5 cm na 5 cm)

Składniki:

  • 500 g kawałków z mięsa rybiego (najlepiej filetów dowolnej ryby – u mnie leszcz)
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • ½ selera
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ziele angielskie, pieprz czarny, listek laurowy – do smaku
  • sól, pieprz – do smaku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kaszy manny
  • 1 pęczek pietruszki

Sposób przygotowania:

  1. Marchew, pietruszkę, selera umyć, obrać. Cebulę i czosnek obrać.  
  2. Do garnka włożyć warzywa. Dodać ziele angielskie, pieprz ziarnisty, listek laurowy. Zalać wodą i zagotować. Gotować wywar około godziny. Doprawić do smaku solą. Warzywa ugotować do miękkości. Wyłowić z garnka i odłożyć do ostygnięcia.
  3. Wywar przecedzić. Na gotujący się wywar włożyć kawałki mięsa. Gotować 5 minut. Po tym czasie mięso wyjąć i wystudzić. Oddzielić od skóry i usunąć ości.
  4. Mięso ryby oraz warzywa przekręcić przez maszynkę do mielenia mięsa.
  5. Do zmielonego mięsa z warzywami wbić jajo, dodać kaszę manną i posiekaną drobno pietruszkę.
  6. Składniki dobrze wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Jeśli masa zbyt luźna dodać więcej kaszy manny.
  7. Porcje masy wkładać do foremek aluminiowych.
  8. Piec 40 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Do wyraźnego zrumienienia.

Bułki z nadzieniem od pizzy

Bardzo oryginalna wersja przekąski. Ciasto drożdżowe, jak na pizzę, a w nie zawinięty jest farsz, także jak ten z pizzy. Czyli tak prawdę mówiąc, to pizza w wersji bułki. No, ale że pizza musi być okrągła, to potrawę nazwałam bułkami. Dzieci tym pomysłem zachwycone. Zawsze to jakaś odmiana w kulinarnej domowej codzienności. Mnie się podoba wygląd. Takie wielkie pierogi z nietypowym nadzieniem. Fajowe!

Bułki z nadzieniem od pizzy

(8 sztuk)

Ciasto

Składniki:

  • ½ szklanki wody (100 g)
  • 20 g drożdży świeżych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 szklanki mąki pszennej (250 g)
  • 6 łyżek mąki pszennej pełnoziarnistej (60 g)
  • 5 łyżek jogurtu naturalnego (100 g)
  • 4 łyżki oleju roślinnego (50 g)
  • ½ łyżeczki soli

Nadzienie

Składniki:

  • ½ strąka czerwonej papryki
  • 1 cebula (80 g)
  • 8 pieczarek (200 g)
  • 60 g szynki
  • 1 łyżka masła
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • 1 łyżeczka oregano
  • 100 g sera żółtego
  • papryka czerwona słodka – do posypania po wierzchu

Sposób przygotowania:

  1. Przy gotować rozczyn drożdżowy z drożdży, łyżki cukru, wody. Odstawić na 10 minut. Po tym czasie dodać pozostałe składniki ciasta. Wyrobić ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na 50 minut.
  2. W tym czasie przygotować farsz.
  3. Paprykę umyć i pokroić w kostkę.
  4. Cebulę obrać i posiekać w piórka.
  5. Pieczarki umyć i pokroić w kostkę.
  6. Szynkę i ser pokroić w cienkie paseczki.
  7. Na łyżce masła podsmażyć paprykę. Dodać cebulę, pieczarki i szynkę. Smażyć 5 minut. Następnie zdjąć z ognia i dodać sól, tymianek i oregano. Wymieszać. Dodać ser i wymieszać.
  8. Na blat wyjąć ciasto, podzielić je na 8 części.
  9. Każdą część rozwałkować na podłużny placek.
  10. Na środek każdej porcji ciasta nakładać 2 łyżki stołowe farszu. Zawinąć ciasto z farszem, jak pieróg. Układać bułeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 10 minut do wyrośnięcia.
  11. Wyrośnięte bułki posypać papryką słodką.
  12. Rozgrzać piekarnik do temperatury 200 stopni Celsjusza. Piec 20 minut w 200 stopni Celsjusza.
  13. Wystudzić na kratce.

Owsianka dyniowa z bananem

Dodatek puree z dyni do śniadaniowej owsianki okazał się jesiennym hitem w mojej kuchni. Mam nową wersję idealnej owsianki – zawsze dynia być musi. Dzięki puree owsianka zyskuje niezwykle kremową, powiedziałabym wręcz, aksamitną konsystencję. Tym razem owsianka wzbogacona. Banan dodaje słodyczy, a dodatek cynamonu i imbiru uwydatnia rozgrzewające moce tego posiłku. To super energetyczny start w nowy dzień. Poszłam boso po zmrożonej trawie zdjąć ostatnie maliny z krzaków w ogrodzie. Szukam sił na 151 długi dzień z poczuciem braku…

Owsianka dyniowa z bananem

(porcja dla 2 osób)

Składniki:

  • 1 szklanka mleka (250 g)
  • pół szklanki wody (100 g)
  • 1 szklanka puree z dyni (250 g)
  • 3 łyżki stołowe płatków owsianych górskich (30 g)
  • 3 łyżki stołowe otrąb owsianych (15 g)
  • 1 łyżka stołowa siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta mielonego imbiru
  • 1 banan

Sposób przygotowania:

  1. Do garnka wlać mleko, wodę i przełożyć puree z dyni. Wymieszać. Zagotować.
  2. Dodać płatki, otręby, siemię lniane, cynamon i imbir. Zagotować i odstawić po przykryciem na 10 minut.
  3. Gdy owsianka nieco zgęstnieje dodać pokrojonego drobno banana.
  4. Przełożyć do miseczki.
  5. Udekorować według uznania.

Drożdżówki zawijaski

Na dobry koniec tygodnia proponuję małe, fajne drożdżówki z dżemem truskawkowym. W przygotowaniu bardzo proste. Cieszą oko swym estetycznym wyglądem. Smakują świetnie, bo truskawki z dżemu nadają im silny owocowy aromat. Ten dżem to jeszcze wspomnienie minionego lata, a za chwilę staniemy w progu tegorocznego… Bułeczki zawijaski mają taką właściwość, że długo nie poleżą w domu. Znikają, nie wiadomo kiedy 😊

Drożdżówki zawijaski

(12 sztuk)

Składniki:

  • 40 g świeżych drożdży (lub 20 g suchych drożdży)
  • 1 pełna szklanka mleka (250 ml)
  • 1/4 szklanki
  • 2 jajka
  • ½ łyżeczki soli
  • 500 g mąki pszennej
  • 6 łyżek oleju
  • 300 g ulubionego dżemu lub marmolady

Dodatkowo:

  • 1 jajo
  • 2 łyżki cukru

Sposób przygotowania:

  1. Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku. Dodać cukier i wymieszać. Posypać po wierzchu łyżką mąki i odstawić do wyrośnięcia na 10 minut. 
  2. Następnie do rozczynu dodać roztrzepane jajka, sól oraz przesianą mąkę. Na koniec dodać olej.
  3. Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte, do podwojenia objętości.
  4. Wyrośnięte ciasto lekko przerobić na stolnicy. Rozwałkować cienki placek podsypując mąką w razie potrzeby.
  5. Cały placek posmarować równomiernie dżemem. Zwinąć go w wałek.
  6. Wałek pokroić w poprzek nożem na 12 plasterków. Każdy pasterek skręcić niczym ósemkę. Jedną część w stronę prawą, a drugą część w stronę lewą. Tak, by powstała kokardka przypominająca znak nieskończoności.
  7. Uformowane bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą z nich posmarować pędzelkiem maczanym w rozmąconym jajku. Posypać po wierzchu cukrem. Odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.   
  8. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez ok. 10-15 minut. Do zrumienienia. Warto zaglądać, aby bułeczki za bardzo się nie przypaliły. 
  9. Wystudzić na kratce.

Zupa rybna z kolendrą

Pyszna zupa rybna z leszcza. Z tartą marchewką, piórkami cebuli i krążkami pora. Warzywami smażonymi na maśle. Dosmaczona czosnkiem i sosem tabasco. Esencjonalna i bardzo rozgrzewająca. Cudownie aromatyczna i sycąca. Tym razem z kolendrą. Z dużą ilością listków kolendry, bo jestem zafascynowana smakiem i zapachem tej rośliny. Zwłaszcza w wersji świeżej. Pełna kulinarna satysfakcja 😊     

Zupa rybna z kolendrą

(4 porcje)

Składniki:

  • 400 g filetów rybnych (sola, dorsz, sandacz, leszcz)
  • 30 cm białej części pora
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka stołowa masła extra
  • 4 szklanki bulionu warzywnego (a najlepiej bulionu z gotowania ryby)
  • sól i pieprz – do smaku
  • 3 łyżki stołowe sosu tabasco
  • liście kolendry – do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Mięso ryby pokroić w kostkę 2 na 2 cm.
  2. Pora umyć i pokroić w cienkie krążki.
  3. Marchew umyć, obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej na dużych oczkach.
  4. Cebulę obrać i posiekać w piórka.
  5. Czosnek obrać i zmiażdżyć na desce.
  6. W garnku rozpuścić  masło. Wsypać pora, cebulę, marchewkę i czosnek. Dusić 5 minut. Można podlać szklanką bulionu, żeby warzywa się nie przypaliły.
  7. Gdy warzywa będą miękkie dolać pozostałą część bulionu i zagotować.
  8. Na gotującą się zupę włożyć kawałki ryby i zagotować. Po zagotowaniu garnek zsunąć z ognia. Zostawić pod przykryciem. Ryba zmięknie w gorącej zupie. Nie należy jej gotować, żeby mięso ryby się nie rozpadło. 
  9. Doprawić solą, pieprzem i tabasco do smaku.
  10. Przed podaniem posypać listkami kolendry.

Delicja pomarańczowa w rozmiarze 4 XL

Dawno, dawno temu, kiedy to półki sklepowe nie uginały się od rozmaitości słodyczy, czekolada, ciastka pojawiały się w domach od święta. Zwykle w okresie Bożego Narodzenia. Wtedy rodzice kupowali coś pysznego w sklepie Pewex, albo ciocia z Ameryki przysyłała paczkę z żelkami Haribo, czy bombonierkami. Wtedy to rarytasem bywały delicje. W jedynym wówczas dostępnym smaku, czyli pomarańczowym. Pamiętacie, jak się je zjadało? Najpierw obgryzało się czekoladę na około, potem objadało się czekoladkę z wierzchu, oddzielało się biszkopcik, żeby dostać się do serca delicji, czyli do galaretki. A następnie galaretką się dyndało w zachwycie, jak najbardziej wartościowym trofeum. Potem się ją kładło na język i powolutku degustowało, aż do rozpuszczenia. Nie wolno jej było gryźć, bo wtedy zbyt szybko smak zanikał w ustach. Takie to było dziecinne szaleństwo z delicjami. Wyczekanymi. Wytęsknionymi. I takimi pysznymi, że ach! Dziś jestem duża i mogę sobie zrobić ogrooooomną delicję sama. Z tym, że jeść będę ją kulturalnie 😉 Moim ulubionym widelczykiem do ciasta 😊

Delicja pomarańczowa w rozmiarze 4 XL

(tortownica o średnicy 16 cm – 8 porcji)

Składniki:

  • 2 jaja
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka stołowa mąki pszennej
  • 1 łyżka stołowa mąki ziemniaczanej
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 galaretka pomarańczowa
  • 2 szklanki wody
  • polewa błyskawiczna –  https://ladydieta.pl/?s=polewa – ¼ porcji  

Sposób przygotowania:

  1. Białka jaj oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z cukrem na białą puszystą masę. Do masy dodać mąki i proszek do pieczenia. Wymieszać.
  2. Białka ubić na pianę z odrobiną soli. Ubitą pianę dodać do masy żółtkowej. Wymieszać.
  3. Masę biszkoptową wylać na środek tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Piec 15 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Wyjąć na kratkę i wystudzić.
  5. Galaretkę rozpuścić we wrzątku i wlać do zastygnięcia do miseczki. Miseczkę tak dobrać średnicą, żeby pasowała do średnicy biszkopta. Dzięki zastygnięciu w miseczce, zastygnięta galaretka będzie miała kształt dna miseczki, czyli wypukłego koła.
  6. Na biszkopt wyłożyć zastygnięty krążek galaretki. Najprościej nieco odgrzać w kąpieli wodnej dno miseczki. Dzięki temu galaretka łatwiej da się wyjąć.
  7. Wierzch delicji polać polewą czekoladową. Odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Naleśniki dyniowe

Była już dynia pieczona, faszerowana, dynia w zupie, w curry, w gulaszu z mięsem, cieście czekoladowym, muffinkach, keczupie, ciasteczkach i owsiance, ale nie spoczywam na laurach, bo dzień bez dyni, to dzień stracony 😉 Dziś na śniadanie naleśniki z dynią, czyli z pulpą dyniową powstałą po upieczeniu i zblendowaniu dyniowego miąższu. Jej dodatek nadaje wypiekowi konsystencję omletową. Nieco grubszą, niż typowy naleśnik. Lekko wilgotną i ciągliwą. Naleśniki z dynią mają taki smak, że nie trzeba do nich nic dodawać. Już same w sobie są pysznym posiłkiem albo deserem. Ja jadłam dyniowe naleśniki ze świeżymi śliwkami i popijałam jogurtem naturalnym. Pysznie słodki i pachnący początek dnia 😊 Aha, jeszcze jedna ciekawostka apropos naleśników z dodatkiem blendowanej dyni – one nie posiadają w swym składzie jajka. Dynia załatwia temat koncertowo 😊 Moje ukochane warzywo posiada nieskończone kulinarne możliwości! Zapewniam, że to jeszcze nie koniec moich dyniowych wariacji. Jeszcze kilka sztuk dyń, z tegorocznych zbiorów w ogrodzie, mam w zanadrzu 😊

Ps. Serdecznie pozdrawiam Pana J.W. – Najlepszego Nauczyciela Fizyki w galaktyce!

Naleśniki dyniowe

(10 sztuk)

Składniki:

  • 3/4 szklanki puree dyniowego (170 g)
  • 3/4 szklanki mleka (200 g)
  • 1/2 szklanki wody (125 g)
  • 1 cukier wanilinowy (16 g)
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 7 łyżek stołowych mąki pszennej pełnoziarnistej typ 2000 (80 g)
  • 3/4 szklanki mąki pszennej typ 500 (100 g)

Sposób przygotowania:

  1. W misce wymieszać łyżką puree z dyni, mleko i wodę. Dodać cukier wanilinowy, proszek do pieczenia oraz mąki.
  2. Ciasto wymieszać mikserem, żeby nie było grudek.
  3. Na patelni smażyć porcje ciasta. Można użyć do smażenia odrobiny oleju kokosowego.

Owsianka dyniowa z orzechami

Nadszedł czas ciepłych śniadań. Nie wiem, jak Wy, ale ja wracam do pierwszego posiłku w wersji na ciepło. Tak, żeby rozgrzać organizm czymś aromatycznym, cieplutkim i delikatnym. Żeby tuż po wyjściu z łóżka, jeszcze choć na chwilę otulić się błogim ciepłem. Poranki mamy chłodne, wietrzne i deszczowe. Po sukcesie owsianki pieczonej z jabłkiem, Amelka poszła dalej. Wpadła na pomysł owsianki z dynią, bo przecież od jakiegoś czasu dynia w naszej kuchni zajmuje dumne miejsce niekwestionowanej królowej. Od realizacji pomysłów córki jestem ja, więc w garnku wylądowały płatki owsiane, puree z dyni, mleko, cynamon. Zagotowałam to wszystko i zobaczyłam, jak masa cudownie zmienia swoją konsystencję na kremową. Potem do miseczki. Na wierzch orzechy prażone i pestki dyni, żeby orzechowość stała się jeszcze bardziej intensywna. A potem już tylko degustacja. Uwielbiam ten moment kulinarnego zaskoczenia, a niby wydawałoby się, że mnie już zaskoczyć się nie da. A jednak! 😊 😊 😊

Owsianka dyniowa z orzechami

(2 porcje)

Składniki:

  • 3 łyżki stołowe płatków owsianych górskich (30 g)
  • pół szklanki mleka (125 g)
  • pół szklanki wody (125 g)
  • 1 szklanka puree z dyni (250 g)
  • 1 orzech włoski
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka pestek dyni  

Sposób przygotowania:

  1. Płatki owsiane zalać mlekiem i wodą. Zagotować.
  2. Dodać puree z dyni i posiekany orzech włoski i cynamon. Zagotować, gdy masa stanie się aksamitna, zdjąć z ognia i przykryć pokrywką. Odstawić na 5 minut. Płatki delikatnie zmiękną, a orzech stanie się wilgotny i chrupiący – taki, jak byłby wyjęty prosto ze świeżej łupiny.
  3. Kremową owsiankę przekładać do miseczek.
  4. Udekorować prażonymi pestkami dyni.