Author Archives: Ola Czarnewicz-Kamińska

Muffinki bardzo marchewkowe 

Ciasta z marchwią piekę od dawna, ale po raz pierwszy upiekłam tak intensywnie marchewkowe muffinki. Na 20 sztuk babeczek zużyłam aż 400 g tartej marchewki (sic!). Bałam się, że nie urosną, albo opadną i wyjdzie regularny zakalec. A tu niespodzianka! Aż trudno w to uwierzyć, ale wyszły super. Mają fajnie chrupką skorupkę na wierzchu. Cudnie mięciutki i wilgotny miąższ wypełniony marchewką, której nie czuć, ale widać. Dla mnie te muffinki to ogromna kulinarna niespodzianka, a radość dla mnie tym większa, że zaskoczyć mnie w kuchni już nie łatwo 😉

Muffinki bardzo marchewkowe 

(20 sztuk)

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • ¾ szklanki cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ½ łyżeczki suszonego imbiru
  • 3 jajka
  • ½ szklanki oleju
  • 4 średnie sztuki marchewki (400 g)

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wsypać składniki suche: mąkę, cukier, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia, sodę, sól, cynamon i imbir. Wymieszać.
  2. Marchew obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej, na małych oczkach. Wówczas marchewka puści sok.
  3. Do miski z suchymi składnikami dodać jaja, olej. Wymieszać. Masa będzie bardzo gęsta. Na koniec dodać startą marchew. Wymieszać.
  4. Formy sylikonowe wyłożyć papilotkami papierowymi. Uzupełnić każdą z nich masą do ¾ wysokości papilotki. Masę najlepiej nakładać łyżeczką, bo jest bardzo zwarta.
  5. Wypełnione foremki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Wystudzić na kratce.

 

Jajecznica z cukinią i selerem

Po każdym wysiłku fizycznym należy zjeść posiłek potreningowy. Tak zbilansowany, aby miał charakter regeneracyjny i wspomógł organizm w budowie mięśni i odzyskiwaniu pokładów glikogenu. A co dziś zjemy z córką po porannych zajęciach pilates? Jajecznicę ze smażoną cukinią, selerem. Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? I tak też smakuje. Zdrowo i pysznie orzechowo 😊

Jajecznica z cukinią i selerem

(2 porcje)

Składniki:

  • 150 g cukinii świeżej
  • 150 g selera korzeniowego
  • ½ łyżki masła śmietankowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 jaja
  • ½ łyżeczki suszonych pomidorów z bazylią
  • sól, pieprz – do smaku
  • 1 pomidor

Sposób przygotowania:

  1. Selera obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej na dużych oczkach.
  2. Cukinię umyć, nie obierać i również zetrzeć na tarce jarzynowej na dużych oczkach.
  3. Masło rozpuścić na patelni. Dodać posiekany czosnek. Smażyć 2 minuty.
  4. Na patelnię włożyć selera. Smażyć pod przykryciem 1 minutę. Gdy zbrązowieje lekko, dodać tartą cukinię.
  5. Smażyć bez przykrycia 2 minuty – tak żeby mogła odparować woda z cukinii.
  6. Na miękkie warzywa wbić jajka. Rozmieszać i usmażyć do konsystencji jajecznicy, jaką lubicie.
  7. Doprawić solą, pieprzem i suszonymi pomidorami z bazylią.
  8. Podawać ze świeżym pomidorem.
  9. Razowe pieczywo mile widziane.

 

Ziemniaki pieczone – jak z ogniska

Uwielbiam w kuchni prostotę. Największej radości doświadczam, gdy powstaje COŚ z niczego 😉 Tak było tym razem, gdy upiekłam ziemniaki…

Pamiętacie ziemniaki pieczone w ognisku? Takie mocno przypieczone, z chrupiącą skórką? Czasem chrzęścił w zębach popiół, ale co tam – frajda była nieprzeciętna. Czekało się na taką okazję czasem cały sezon. Bo przecież palenie ogniska w ogrodzie, czy na biwaku, nie należało do częstych okoliczności. Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam takie ziemniaki. Dlatego spróbowałam przygotować je w piekarniku. Zamiast popiołu posypka z mąki i soli, co prawda nie chrzęści w zębach piasek, ale efekt ostateczny łudząco podobny do ziemniaków z ogniska. Jest skorupka ze skórki, która odchodzi od mięciutkiego miąższu spieczonego kartofelka. Jest słony smak i bardzo gorący środek. Uwaga! Można się poparzyć, jak za dawnych, dziecięcych czasów 😊

Ziemniaki pieczone – jak z ogniska

Składniki:

– 17 sztuk ziemniaków średniej wielkości (50-70 g sztuka)
– 2 czubate łyżki mąki pszennej
– 1 łyżka soli miałkiej

Sposób przygotowania:

  1. Wybrać ziemniaki o podobnej wielkości. Bardzo dokładnie umyć. Nie obierać.
  2. W miseczce wymieszać mąkę z solą. Wilgotne ziemniaki obtaczać w tej mieszance. Jeśli będą suche, to „posypka” się nie przyklei.
  3. Układać na dużej blaszce z piekarnika. Nie trzeba wykładać papierem.
  4. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni Celsjusza. Piec w tej temperaturze, na opcji góra-dół, przez 60 minut.
  5. Doskonale smakują z zimnym mlekiem. Takim prosto z lodówki.
  6. Można je z powodzeniem podawać jako przystawkę do obiadu.
  7. Dzieci jadły ziemniaki pieczone z szaszłykami drobiowymi i warzywami. Mąż – ze śledziami w śmietanie. A ja z jogurtem naturalnym i solą.

 

Sałata lodowa z Camembert, gruszką i orzechami pekan

Kolejna odsłona „śniadania serowego” w moją rodzinną niedzielę. Królują na stole grzanki z serami: oscypkiem, dojrzewającym Bursztynem i litewskim dojrzewającym serem Dziugas. A u mnie na talerzu jak zwykle zielono: sałata lodowa z serem Camembert, gruszką, winogronem i orzechami pekan. Dla takich śniadań chce się z łóżka wstać! Nawet w niedzielę 😊

Sałata lodowa z serem Camembert, gruszką i orzechami pekan

(porcja dla 1 osoby)

Składniki:

– 4 liście sałaty lodowej

– 30 g sera pleśniowego typu Camembert

– 1 gruszka

– 2 orzechy pekan

– 10 sztuk winogron ciemnych

– 1 łyżka oleju lnianego

Sposób przygotowania:

  1. Sałatę lodową porwać na małe kawałki. Tak małe, żeby wygodnie dały nabrać się na raz widelcem.
  2. Ser pokruszyć na drobne kawałki i wyłożyć na sałatę.
  3. Gruszkę umyć, nie obierać. Pokroić na ćwiartki. Położyć na porcję sałaty.
  4. Winogron umyć i kuleczki poukładać na sałacie.
  5. Orzecha pekan połamać na kawałki. Posypać po wierzchu surówki.
  6. Polać olejem.
  7. Podawać ze zrumienioną grzanką z chleba razowego.

Krupnik z pęczakiem

Chłodna jesień szaleje za oknem – czas zacząć pichcić zupy. Rozgrzewające, pachnące i sycące. Na początek krupnik, który w polskiej tradycji kulinarnej jadany był od wieków. Zupa tania i prosta. Często zaszufladkowana dla menu przedszkolnego albo szpitalnego. A szkoda, bo to zupa bardzo wartościowa i smaczna. Tradycyjny krupnik przygotowuje się na wywarze z mięsa. Najlepszy aromat ma zupa, do której bulion sporządza się na schabowych kościach wędzonych. Aby zupa była wyrazista w smaku warto użyć opalonej nad palnikiem albo obsmażonej na patelni cebuli. Tak przygotowana cebula nadaje krupnikowi posmak pieczeniowy i lekko żółty odcień. Jeśli chcecie uzyskać klarowną zupę, pamiętajcie, aby kaszę pęczak (lub drobniejszą jęczmienną) kilkukrotnie przepłukać letnią wodą. Dzięki czemu wymyjecie wszelkie zanieczyszczenia. Kaszę dodajemy w ilości 1 łyżki stołowej na każdą porcję. Wtedy krupnik nie będzie zbyt gęsty. Na koniec oczywiście zielenina: natka pietruszki i koperku – zgodnie z preferencjami. Dodawana już indywidualnie na talerzu. Smacznego 😊

Krupnik z pęczakiem

(porcja dla 5 osób)

Składniki:

  • 5 szklanek wody – do wywaru
  • 1 wędzona kostka schabowa (długości 10 cm)
  • 1 listek laurowy
  • 3 ziarenka pieprzu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 cebula
  • 2 ziemniaki
  • 5 łyżek stołowych kaszy pęczak
  • 1 marchew
  • pół selera
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz – do smaku
  • koperek, natka pietruszki – do smaku

Sposób przygotowania:

  1. W garnku zagotować wodę na wywar. Włożyć kostkę wędzoną. Dodać pieprz w ziarnkach, ziele angielskie, listek laurowy, obsmażoną cebulę oraz sól. Gotować około godziny, aż wywar stanie się esencjonalny.
  2. Ziemniaki umyć, obrać i pokroić w kostkę. Ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie – około 15 minut. Uważać, aby nie rozgotować.
  3. Pęczak przesypać do miseczki. Przepłukać letnią wodą 3 razy. Żeby dokładnie pozbawić ziarno wszelkich zanieczyszczeń.
  4. Kaszę przełożyć do garnka z wywarem i ziemniakami gotować 5 minut. Po czym garnek zdjąć z ognia. Odstawić pod przykryciem. W tym czasie kasza będzie dochodzić do właściwej miękkości.
  5. Marchew obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej na dużych oczkach. Smażyć w garnku na maśle przez 3 minuty.
  6. Selera obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej i dodać do marchewki. Dusić jeszcze 3 minuty. Często mieszając, żeby warzywa się nie przypaliły. Przełożyć je do zupy.
  7. Krupnik zagotować i zdjąć z ognia. Doprawić do smaku solą, pieprzem.
  8. Usunąć w całości cebulę.
  9. Na talerz wlewać porcje zupy i posypywać dowolną ilością zieleniną.

 

Szyszki ryżowo-kukurydziane

Pamiętacie szyszki z preparowanego ryżu, którymi zajadaliśmy się w dzieciństwie? W internecie mnóstwo przepisów na ten smakołyk, ale często autorzy w celu stworzenia masy spajającej proponują działanie „na skróty”. Polecają rozpuszczenie tabliczek czekolady, krówek, albo gotowych mas kajmakowych z puszek. Ja postanowiłam wyjść od najzwyklejszych produktów spożywczych i masę sklejającą stworzyć od początku do końca samodzielnie. Żeby było trochę bardziej chrupiąco, do ryżu dodałam jeszcze płatków kukurydzianych. I tak oto powstały moje szyszeczki ryżowo-kukurydziane. Pyszne i naturalne. To doskonały pomysł na smakołyk, gdy macie w planach realizację menu na dziecięce przyjęcie urodzinowe 😊

Szyszki ryżowo-kukurydziane

(20 sztuk)

Składniki:

  • 100 g masła śmietankowego
  • pół szklanki cukru
  • pół szklanki śmietany 12 % tłuszczu
  • pół szklanki kakao
  • 250 g preparowanego ryżu
  • 2,5 szklanki płatków kukurydzianych
  • 5 kropel aromatu rumowego

Sposób przygotowania:

  1. Masło rozpuścić w garnku. Dodać do niego cukier i śmietanę. Gotować na małym ogniu 10 minut, cały czas mieszając, żeby masa się nie przypaliła.
  2. Do powstałego kajmaku dodać kakao, aromat i wymieszać. Odstawić do lekkiego przestygnięcia.
  3. Do ciepłej masy wsypać ryż i płatki kukurydziane. Zamieszać tak, aby masa równomiernie pokryła suche dodatki.
  4. Szybko formować ciasteczka – szyszki za pomocą dwóch łyżek. Dają się uformować dopóki masa jest ciepła. Gdy masa przestygnie traci swoje właściwości sklejające.
  5. Układać szyszki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Zostawić do wystudzenia – zastygnięcia.
  6. Przed podaniem każdą szyszkę włożyć w papierową papilotkę.

 

Ciasteczka z jabłkiem i cynamonem

Uwielbiam dni wolne od pracy. Każdy weekend powinien mieć 3 dni 😊 Wtedy można oddać się na spokojnie kuchennym pasjom. Jest czas, żeby wymyślać i tworzyć. Fantazyjnie kroić, zwijać i wypiekać cudeńka. Bawić się, fotografować i zachwycać. A na koniec kulinarnie pobudzać zmysły oddając się przyjemności, jakiej dostarcza konsumpcja. Jestem zachwycona efektywnie spędzonym czasem. Spełniona ja 😊

Ciasteczka z jabłkiem i cynamonem

(20 sztuk)

Składniki:

– 350 g białego sera mielonego homogenizowanego

– 2 jaja

– pół szklanki cukru (100 g)

– 16 g cukru wanilinowego (1 opakowanie małe)

– pół szklanki oleju (100 ml)

– 4 szklanki mąki pszennej (400 g)

– szczypta soli

– 3 małe łyżeczki proszku do pieczenia (15 g)

– 2 świeże jabłka o winnym smaku

– cynamon – do smaku

– 1 jajo rozkłócone – do posmarowania

 

Sposób przygotowania:

  1. Ser wyłożyć do miseczki. Dodać jajka i cukry. Wymieszać łyżką. Dodać olej i wymieszać.
  2. Mąkę wymieszać ze szczyptą soli i proszkiem do pieczenia.
  3. Do masy mokrej dodać składniki suche i zagnieść elastyczne ciasto.
  4. Jabłka umyć, pokroić w ósemki. Nie obierać!
  5. Ciasto podzielić na 3 równe części. Każdą część rozwałkować na stolnicy w koło, w razie potrzeby podsypując mąką.
  6. Placek pokroić w regularne kwadraty, rozmiaru 10 na 10 cm (odcinając nierówne części ciasta – to, co odcięte dołożyć do pozostałej części do ponownego wałkowania).
  7. Każdy kwadrat w wyobraźni przedzielić na pół, czyli na dwa prostokąty. Ponacinać regularnie prawą stronę każdego prostokąta cięciami prostopadłymi do linii podziału. Zachowując gęstość nacięć, co 2 cm. Na część nie naciętą położyć 2-3 kawałki jabłka – w zależności od wielkości. Przykryć ponacinaną częścią ciasta. Zlepić po brzegach, tworząc kopertkę. Miejsce sklejenia docisnąć widelcem zostawiając fantazyjne znaczki.
  8. Każdą kopertkę posmarować pędzelkiem maczanym w rozmąconym jajku. Posypać grubym cukrem.
  9. Układać na blasze piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. W odstępach, bo troszkę rosną. Najlepiej w ilości 4 na 4 sztuki.
  10. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni Celsjusza. Do nagrzanego włożyć ciasteczka, zmniejszyć temperaturę na 180 stopni Celsjusza i piec w tej temperaturze przez 20 minut. Wystudzić na kratce.

Placki z buraka cukrowego

Listopad w pełni. Z okna kuchennego mam widok na… dwie wielkie wieeeeeelkie pryzmy buraków cukrowych… już wiecie, co będzie dalej? Tak jest – będą placuszki z buraka. Po buraki weszłam w szkodę Sąsiadowi (za co już grzecznie przeprosiłam 😉). Potem długie gotowanie, mielenie, odsączanie z nadmiaru płynu, wyrobienie ciasta i smażenie, a w zasadzie pieczenie na suchej patelni z grubym dnem. Wszystko po to, żeby było podobnie do tego, jak robiła Mama. Bo takie placki to dla mnie powrót do czasów dzieciństwa, kiedy nie było słodyczy. A słodkie placki z buraka zawsze były wyczekiwanym rarytasem. Mama piekła je dla nas na płycie kuchni kaflowej opalanej węglem. Uformowany placek, żeby się dobrze upiec, musiał leżeć na kuchni po kilka minut z każdej strony. Dla nas trwało to zawsze zdecydowanie zbyt długo! Zabieraliśmy z kuchennych fajerek takie nie do końca wypieczone. A Mama ostrzegała, że będzie nas bolał brzuch. Oczywiście nigdy, nikomu nic nie było 😊 To były wspaniałe czasy, a dzieci umiały cieszyć się z drobiazgów…

Placki z buraka cukrowego

(porcja na około 15 sztuk placków) 

Składniki:

  • 800 g pulpy z odciśniętego buraka cukrowego (tyle zostaje z ok. 1 kg buraka cukrowego ugotowanego)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki mąki pszennej (120 g)
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu

Sposób przygotowania:

  1. Buraka cukrowego dokładnie umyć. Obrać ze skóry. Pokroić na 8 części (żeby szybciej się gotował) i ugotować w wodzie do miękkości. Minimum 2,5 godziny.
  2.  
  3. Ugotowane buraki zetrzeć na tarce do ziemniaków lub odpowiedniej przystawce do maszynki elektrycznej.
  4. Przełożyć na sito i osączyć z płynu. Jeśli masa jest bardzo wodnista – odcisnąć. Im bardziej zwarta masa, tym mniej mąki trzeba dodać.
  5. Masę przełożyć do miski i dodać jajko, jogurt, a następnie składniki suche: mąkę, proszek, sodę, cukier i cynamon. Dokładnie wymieszać łyżką.
  6. Nabierać łyżką stołową porcje ciasta. Rozpłaszczać na patelni o grubym dnie. Piec na małym ogniu po kilka minut z każdej strony. Najlepiej placuszka nie ruszać do momentu dobrego zapieczenia od dna. Dopiero zapieczony dobrze nadaje się do przekręcania. Jeśli zbyt wcześnie zostanie poruszony, straci swój kształt. Jeśli placuszki trudno się przekręcają na drugą stronę, to znaczy, że masa jest zbyt luźna. Trzeba dodać mąki.
  7.  
  8. Upieczone, rumiane placuszki zdejmować na talerz.
  9. Podawać z jogurtem, serkiem lub owocami.

 

Kokosanki

Malutkie ciasteczka – kokosanki. Bialutkie niczym obłoczki. Chrupiące na zewnątrz z kuszącą wilgocią w środku. Intensywnie migdałowe w smaku i aromacie. Kwintesencja kulinarnej satysfakcji przy porannej kawie. I to w dzień wolny od pracy. Hurrrrrra! 😊

P.S. Mężu, córko – powodzenia na dyktandzie 😘

Kokosanki

(przepis na około 30 sztuk)

Składniki:

– 5 białek jaja

– szczypta soli

– 1 szklanka cukru pudru (120 g)

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej

– 250 g drobnych wiórków kokosowych

– ½ łyżeczki proszku do pieczenia

– 5 kropel aromatu migdałowego

 

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzać piekarnik do temperatury 140 stopni Celsjusza.
  2. Ubić białka na sztywną pianę ze szczyptą soli.
  3. Dodać cukier puder i wciąż ubijać mikserem lub blenderem.
  4. Gdy cukier się rozpuści dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Na koniec wmieszać łyżką wiórki kokosowe.
  5. Odstawić na 30 minut, żeby wiórki wchłonęły trochę wilgoci. To czynność konieczna, aby kokosanki były bardziej chrupiące.
  6. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładać łyżką porcje masy kokosowej. Układać w rzędach 5 na 5 sztuk.
  7. Piec 20 minut w temperaturze 140 stopni Celsjusza, aż się lekko zarumienią.
  8. Im dłużej będą się piekły, tym będą twardsze w środku. Jeśli chcemy zachować wilgotny środek należy piec chwilę krócej.